| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
Blog powstał z potrzeby trenowania języka polskiego, który autorce odrobinę zardzewiał, a także z konieczności opisywania otaczającej rzeczywistości, którą twórczyni niniejszego bloga uważa za komiczną.
RSS
czwartek, 20 czerwca 2013
GADKA UMORALNIAJĄCA

Autorka wkroczyła do kuchni. Trafiła na moment, w którym Ukochany mówił do Kota niczym do małego dziecka: "Młoda nie możesz tu wskakiwać na smietnik, bo zaraz obok stoi czajnik. I on jest gorący. A Ty jestes głupolek i zaraz się poparzysz." - mówił cierpliwie, acz stanowczo. "I zobaczysz, że wszystkie koty na osiedlu będą się z Ciebie smiały!" - zakończył dobitnie.

Zdaniem Autorki najlepsza gadka umoralniająca jakąkolwiek słyszała. Nic, tylko robić dzieci i dać Ukochanemu, żeby je wychowywał na ludzi.

20:14, ejakewa.bylo.zajete
Link Komentarze (2) »
sobota, 01 czerwca 2013
PREZENT

Autorka i Ukochany odbywają długą i pasjonującą rozmowę na temat prezentów. Oboje mają w tym temacie zbliżone stanowisko:

Autorka: "...i wiesz.. prezent nie musi być wcale drogi"

Ukochany: "Tak, ale żeby miał właśnie jakieś znaczenie dla obdarowanego"

Autorka: "I żeby pokazać tym prezentem, że się zna drugą osobę i jej upodobania i marzenia. Na przykład,  jaki był najlepszy prezent jaki ode mnie dostałeś? "

Ukochany: "Noooo... Plejstejszyn"

Autorka: "Kurna Miś, rozmawiamy o prezentach, które mają znaczenie,  a Ty mi tu z Plejstejszyn wyjeżdżasz."

Ukochany: "Yyyyy... no to ten... yyyy... że do mnie tu do Stanów się przeprowadziłaś!"

Autorka: "Miś to było wymuszone"

Ukochany: "No to jak nie wymuszone,  to powiedziałem, że Plejstejszyn,  to mi powiedziałaś, że źle."

Normalnie Autorka się chyba zacznie modlić o cierpliwość do tego człowieka. 

09:56, ejakewa.bylo.zajete
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 maja 2013
CZYTANIE

Autorka czyta ostatnio bardzo intensywnie. Czyta wszystko, co wpadnie jej w ręce.  Czyta podczas mieszania zupy, czekania na wymianę oleju w samochodzie, terapii tlenem i w drodze z sypialni do kuchni.

"Co czytasz dzisiaj?" - spytał ostatnio Ukochany. Spytał z grzeczności raczej, gdyż raczej średnio go to interesowało. "'Rich Dad, Poor Dad'" - odpowiedziała Autorka przewracając kolejną stronę.

Wzrok Ukochanego zdradzał kompletną dezorientację, toteż Autorka pokusiła się o kilka słów przybliżających tematykę lektury - "O tym jak być obrzydliwie bogatym i dobrze inwestować. Na razie wychodzi na to, że powinnam rzucić pracę".

Ukochany spojrzał spode łba i zastanowił się... - "A nie piszą tam nigdzie,  że powinno się przestać jeździć po sklepach z ciuchami?"

W sumie jakby się tak zastanowić... mam szansę zostać milionerką.

07:19, ejakewa.bylo.zajete
Link Komentarze (2) »
niedziela, 03 marca 2013
ILOŚĆ ALKOHOLU

Autorka i Ukochany bawili się wczorajszego wieczoru na weselu. Ukochany należy jednak do tych osób, które na parkiet wychodzą jako ostatnie, a i to tylko wtedy, kiedy zgubią się w drodze do łazienki.

Panna Młoda jednak postanowiła, że nie da za wygraną i Ukochanego w jakis sposób namówi. Próbowała groźbą, prosbą, siłą nawet, choć niewiele jej miała, bo to chucherko takie drobniutkie. Zrezygnowany Ukochany przyobiecał w końcu, że na parkiet wyjdzie jak tylko wprowadzi do systemu taką ilosć wódki, która pozwoli mu zapomnieć, że tańczyć nie lubi i nie umie.

Panna Młoda tylko spojrzała na Ukochanego sceptycznie i podsumowała: "Wiesz, to my chyba tyle alkoholu nie mamy."

Chyba już wszyscy wiedzą, że Ukochany ma cholernie mocną głowę :)

Z tego miejsca Autorka chciałaby również zakrzyknąć "Wiwat Młodej Parze!!!", pogratulować, wysciskać  i po raz kolejny życzyć szczęscia na nowej drodze życia. Kochajcie się mocno jeszcze przez sto lat :)

20:47, ejakewa.bylo.zajete
Link Dodaj komentarz »
sobota, 12 stycznia 2013
DRAŻLIWE TEMATY

Autorka prowadziła ostatnio dysputę z Ukochanym w kwestii poruszania drażliwych tematów. Autorka jest wielką zwolenniczką szczerości całkowitej i uważa, że w związku powinno się mówić sobie o wszystkim. Ukochany obstawał przy tym, że do pewnych zagadnień nie należy się nawet zbliżać. Jako przykład podał problem dodatkowych kilogramów. Zdaniem Ukochanego informowanie swojej kobiety o tym, że przytyła naraża cię na pewną śmierć poprzedzoną przeważnie wielogodzinnymi torturami.

"No, ale chyba możesz powiedzieć o tych kilogramach jakoś delikatnie" - stwierdziła naiwnie Autorka.

"Nie można delikatnie powiedzieć, że ktoś przytył" - odparował Ukochany - "Ty byś mi głowę urwała. Nie da się delikatnie po prostu. Co bym miał powiedzieć? 'Kotku, najadłaś się może wczoraj drożdży?'"

Ten argument ostatecznie zamknął Autorce usta, gdyż bezwzględnie zwątpiła w to, że Ukochany umie być delikatny w dostarczaniu złych nowin. Autorka kontrolnie weszła jeszcze na wagę. Wszystko się zgadza. Ale uprasza się tych czytelników, którzy Autorkę znają osobiście o poinformowaniu jej gdy zmieni się w grubasa, bo na Ukochanego liczyć nie można.

21:01, ejakewa.bylo.zajete
Link Komentarze (1) »
wtorek, 11 grudnia 2012
MIARA MIŁOŚCI
Wieczorem: - Miś kochasz mnie? - pyta Autorka zbolałym głosem, który jest zbolały na skutek ciężkiego dnia w pracy. - No oczywiście, że cię kocham - odpowiada Ukochany bez wahania. - A bardzo? - upewnia się. - Bardzo - Ukochanemu nawet nie drga powieka. - A zrobiłbyś mi herbatki z sokiem malinowym? - Aż tak bardzo to cię nie kocham - oburza się Ukochany. Kurtyna.
21:32, ejakewa.bylo.zajete
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 05 listopada 2012
SZAFA

     Autorka lubuje się w okryciach wierzchnich. Nie jest to zjawisko osobliwe, gdyż, jak wskazują wyniki badań amerykańskich naukowców, problem ten dotyczy statystycznie ośmiu na dziesięć uczestniczących w eksperymencie niewiast. Toteż nikogo nie zdziwi fakt, iż jej kolekcja odzieży na każdą porę roku powiększa się w zastraszającym tempie. Obecnie liczy jakieś milion sztuk.

     W niedzielny poranek Autorka stanęła bezradnie naprzeciw setki bluzek, topów i sweterków, rozłożyła ręce i oznajmiła płaczliwym tonem: "Miś, nie mam się w co ubrać!"
Ukochany tylko podrapał się po głowie, po czym zaproponował rezolutnym tonem: "To może poszukasz w tej drugiej szafie?"

     Ukochany do tego momentu nie potrafi pojąć, jakim sposobem ubrania zajmujące powierzchnię dwóch szaf (przy czym do jednej z nich spokojnie mogą wejść dwie osoby dorosłe), trzech półek o przeciętnej długości półtora metra, oraz czterech szuflad w dość pokaźnych rozmiarów komodzie z Ikei mogą okazać się niewystarczające, by skomponować jeden pełny zestaw.

     Czy ktoś mógłby to Ukochanemu wytłumaczyć, bo Autorka nie ma już cierpliwości.

06:39, ejakewa.bylo.zajete
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 października 2012
SPODNIE

Autorka wybrała się na zakupy. Powróciła do domu ze zdobyczą stulecia w postaci spodni. Zachwycona prezentuje je Ukochanemu:

"Patrz jakie fajne!"

"Świętej pamięci dziadek Franek w takich chodził króliki karmić" - rzucił Ukochany sceptycznie.

Autorka może się jedynie domyślać, że Ukochanemu się nie podobają.

18:29, ejakewa.bylo.zajete
Link Komentarze (1) »
piątek, 19 października 2012
ŚPIEWANIE

     Autorka stoi sobie spokojnie w pracy, gdy nagle jej uszu dobiega cudna melodia jej ulubionego utworu. Usta same się otwierają, biodra rytmicznie wystukują rytm, ramionka pracują, pięść sama się zaciska imitując mikrofon.

Kolega C. przygląda się całej scenie z politowaniem, po czym wyciąga jakże trafne wnioski:

-"Naprawdę uwielbiasz ten kawałek, co?"

Autorka zastyga w bezruchu, przyłapana na gorącym uczynku.

-"Nie, po prostu lubię z siebie głupa robić w Twojej obecności".

21:07, ejakewa.bylo.zajete
Link Dodaj komentarz »
SPRZĄTANIE ŁAZIENKI

     W godzinach późnopopołudniowych, siedząc w pracy i marząc tylko o tym by znaleźć się już w domu, Autorka otrzymała telefon. Ukochany zbolałym głosem oznajmił, że wpadło mu dzisiaj niespodziewane wolne i z tego też względu nie ma co ze sobą zrobić i się nudzi. Jako, iż Autorka jest z zasady osobą kreatywną i zawsze ma głowę pełną pomysłów, rozwiązanie palącego problemu znalazła w sekundę:

-"Łazienkę posprzątaj, co?" - doradziła.

     Po powrocie do domu zastała łazienkę w stanie nienaruszonym oraz prezent pod poduszką:

     Od dzisiaj bowiem 18 października zostaje oficjalnie ustanowiony Dniem Niesprzątania Łazienki. Świętujmy!

05:30, ejakewa.bylo.zajete
Link Komentarze (1) »
piątek, 10 sierpnia 2012
APLIKACJE

Ukochany jest złośliwcem. Przejrzał Autorczyny telefon i skomentował:

"Ptyś widziałem, że masz aplikację 'How to draw'... nie mieli "How to Sing'?"

08:56, ejakewa.bylo.zajete
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 09 lipca 2012
SŁODYCZE

W życiu Autorki bloga panuje nieustająco dieta. Dieta polega na wykluczeniu z jadłospisu czekolady oraz generalnie pochłanianie jak najmniejszej ilości cukrów. Jednak powszechnie wiadomo, że to wcale łatwe nie jest, więc Autorczyna szafka wyposażona jest w batony zbożowe z dodatkiem suszonych owoców. Tak w razie kryzysu. Ukochany trzyma w swojej części szafki czipsy, czekoladę, ciastka i wszystko to, o czym Autorka może sobie jedynie pomarzyć. Ukochany na batony zbożowe patrzy z politowaniem i wyższością.

Toteż ogromne zdziwienie ogarnęło Autorkę, gdy kilka dni temu Ukochany wpakował się do sypialni dzierżąc w dłoni wspomnianego wcześniej Autorczynego batona. Autorka dała upust zdziwieniu pytając nieśmiało:
"Miś... dlaczego jesz moje słodycze?"

Po czym uzyskała jedyną sensowną odpowiedź:
"Bo swoje już zjadłem"

08:19, ejakewa.bylo.zajete
Link Komentarze (1) »
sobota, 09 czerwca 2012
EURO

Jak powszechnie wiadomo, Euro ruszyło z kopyta i to dodatku pełną parą. Autorka mecz otwarcia oglądała w domu. Ukochany natomiast, z racji przymusu bycia w pracy w godzinach porannych (tutaj zmiana czasu i zmagania Polski z Grecją oglądać trzeba było o 11:00 rano), postanowił oszukać system i zrobić sobie przerwę na lunch w najbliższym barze z kablówką.

Popołudnie upłynęło bohaterom bloga na oglądaniu powtórki starcia Rosji z Czechami; powtórki wszystkich akcji z meczu Polski z Grecją; biadoleniu (to raczej głównie Autorka), że Szczęsny nie zagra we wtorek; pobożnych życzeniach (to akurat Ukochany) żeby nikt nam teraz Lewandowskiego nie sfaulował oraz oglądaniu jednym okiem jak Stany Zjednoczone cieszą się ze zwycięstwa z Antiquą i Barbudą tak, jak gdyby to miało jakieś znaczenie.

Ukochany zaplanował także sobotę na sportowo. Przeszkadza mu odrobinę, że konfrontacja Niemiec z Portugalią będzie kolidowała z meczem towarzyskim pomiędzy Brazylią i Argentyną, ale około godziny dwudziestej drugiej z minutami zdawał się być już pogodzony z losem i wymyślił nawet sposób na trzymanie się z dala od fejsbuka oraz wszelkich portali informacyjnych, by przypadkiem nie natknąć się na wynik i móc w spokoju obejrzeć powtórkę.

Autorka zdołała tylko zapytać nieśmiało, czy przewidziane są jakiekolwiek pozasportowe rozrywki, gdyż nie chciałaby spędzić całej soboty na kanapie. Spotkało ją jedynie złowieszcze spojrzenie Ukochanego, który tonem spokojnym, aczkolwiek nieznoszącym sprzeciwu oznajmił:

"Ptyś... takie wydarzenia futbolowe to się zdarzają tylko raz na dwa lata. I wtedy przez jeden miesiąc siedzimy na kanapie i oglądamy mecze i nic nie jest w stanie tego zmienić. Tak już będzie do końca Twojego życia, więc im szybciej się z tym pogodzisz, tym lepiej dla Ciebie."

Autorce nie pozostaje więc nic innego, jak tylko zakrzyknąć: "Pooolskaaaaa... biało - czeeerwoniiii" uzbroić się w ogromną paczkę czipsów oraz modlić się o kolejne zwycięstwa naszych.

05:41, ejakewa.bylo.zajete
Link Komentarze (1) »
środa, 23 maja 2012
ZASŁANIANIE

Bohaterowie bloga leżą. Precyzując - leżą na kanapie i oglądają telewizję. Uściślając - Ukochany leży w okolicach mostka Autorki. Żeby nie było niedomówień - Ukochany leży tak, iż zasłania Autorce widok na wszystko, co znajduje się przed nią.

Autorka: "Miś zasłaniasz mi i ja nic nie widzę i teraz nie mogę oglądać."

Ukochany: "Ale mi tak wygodnie. Jak chcesz to Ci będę opowiadał co się w telewizorze dzieje."

Zacny człowiek. Nagrodę mu za to, że się tak o Autorkę troszczy!

21:11, ejakewa.bylo.zajete
Link Komentarze (3) »
piątek, 18 maja 2012
PATELNIA

Autorka wraz z Ukochanym wyruszyli ostatnio na poszukiwania odpowiednich patelni. Stare patelnie nie nadają się już bowiem do użytku, a wiadomo powszechnie, że Ukochany zjeść lubi dużo i dobrze, więc sprzęt musi być prima sort.

Nasza wspaniała para nie mogła jednak po prostu wejść do sklepu i kupić patelni, tak jak robią to normalni ludzie. O nie! Autorka oraz Ukochany mają w stosunku do swojego kuchennego wyposażenia szereg wymagań i zastrzeżeń. Generalnie najlepiej byłoby gdyby patelnie wraz z szczegółowo wypełnionym CV i listem motywacyjnym same zgłaszały się na rozmowę kwalifikacyjną.

Toteż nie powinno dziwić nikogo, iż Ukochany i Autorka spędzili jeden z wieczorów szukając patelni idealnej. Szczęściu i zachwytom nie było końca gdy znaleźli patelnie (dwie... Autorka ma nadzieję, że czytelnicy zdają sobie sprawę z nieprawdopodobności tej sytuacji). Patelnie odpowiadają wymogom rozmiarowym i objętościowym, posiadają powierzchnie o perfekcyjnej chropowatości oraz nagrzewają się równomiernie, co Ukochanego wprowadziło w stan bliski euforii.

I wszystko to byłoby może jeszcze normalne, gdyby nie fakt, iż na poszukiwania patelni wymarzonej, Autorka wraz z Ukochanym poświęcili wieczór sobotni. Ukochany tylko westchnął z rozrzewnieniem i bąknął:
"Wiesz Ptyś, kiedyś w sobotę to się na piwo chodziło, a teraz człowiek patelnie wybiera."


Autorka poczuła się staro, więc w przyszły weekend planuje upić się do nieprzytomności, wyjść w miasto w bikini, przebić lewy sutek i zrobić sobie tatuaż na czole żeby nie było, że nie umie się bawić!

07:07, ejakewa.bylo.zajete
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6